Nerka Trekker od Mil-Teca.

Nerka Trekker od Mil-Teca.

nerka edc red frog test

nerka edc red frog test

Kolega Viru spojrzał na mój nowy nabytek i popukał się w czoło.
- Nie ma opcji, żeby to ,,coś,, było funkcjonalne. Gównolit i tyle – skwitował chłopak, który na co dzień gardzi tanimi produktami, a wyznacznikiem zajebistości produktu jest tylko cena…

Czy Mil-Tecowska torba typu ,,nerka,, za około 35 złotych może być kompanem podczas codziennych wycieczek?

Dziś na bagienną wyprawę zamiast Tasmaniana postanowiłem zabrać wczorajszy nabytek.
Za wspomniane 35 złociszy otrzymujecie całkiem przyzwoitą torebkę wyposażoną w dwie kieszenie zamykane na klasyczny suwak oraz kieszonkę siatkową na bidon- który jest w zestawie.
Większa kieszeń pozwoliła mi na zapakowanie do środka apteczki, lightsticka, filtra LifeStraw, krzesiwa oraz kilka metrów linki, kluczyki, tampony.
Do małej kieszonki wrzuciłem portfel , telefon oraz tamponiki. Zatem jak widać zmieściło się całkiem sporo. Dodatkowo, przy pasku wszyta jest trzecia kieszonka – na mniejsze przedmioty – bez problemów zmieścicie tam np. vicka.
Dorzucony do zestawu bidon o pojemności 0,7 litra ku mojemu zaskoczeniu ma na tyle szeroką szyjkę, że mogę bezproblemowo włożyć do środka mój filtr do wody. Całość wykonana jest z cordury. Pasek dość szeroki, regulowany, zapinany na klamrę typu fastex. Podczas przedzierania się przez krzaki, kilkukrotnego zaczepienia się o gałęzie – nera ani razu nie rozpięła się.
Nosi się ją całkiem komfortowo, nie przeszkadza, nie krępuje ruchów.

Nie będę czepiał się suwaków, szwów czy jakości cordury – mając ograniczony budżet możemy kupić całkiem fają nerkę do transportu naszego EDC.