Krzesiwo WILDO

Krzesiwo WILDO

krzesiwo firmy Wildo - test

krzesiwo firmy Wildo - test


W naszym arsenale znajdują się prawie wszystkie modele krzesiw dostępne na krajowym rynku.
Jest kilka modeli bliżej nieokreślonych producentów , które na szkoleniach prezentujemy ku przestrodze i uznajemy za najzwyklejsze gów@#$ .
Mowa tu o produktach zrobionych przez małe, chińskie rączki i kupowanych masowo na portalach aukcyjnych za parę złotych.
Nie będziemy się rozpisywać, które pękają, które w ogóle nie dają rady wykrzesać choćby pojedynczej iskierki. Nie czas i miejsce.

Kilkanaście innych modeli krzesiw w naszej skrzyni to mniej lub bardziej doskonałe produkty. Różnią się od siebie min. jakością wykonania, kalorycznością i temperaturą iskry oraz ceną.
Ten ostatni czynnik nie jest wcale wyznacznikiem ,,zajebistości,, krzesiwa. W przypadku krzesiw wielokrotnie bywa tak, że produkty z wyższej półki często nie różnią się kompletnie niczym od klasycznych, tańszych modeli.

Ostatnio zakupiliśmy kilka egzemplarzy krzesiw firmy WILDO wersja LARGE . Postanowiliśmy sprawdzić czy będzie to hit czy kit.
Kolejny produkt, lub też jak kto woli kolejna firma ze Szwecji, która pragnie opanować świat – i dobrze, bo potomkowie wikingów robili do tej pory same przyzwoite produkty…
9 gramowe krzesiwo – wygląda klasycznie. Bez gwizdków, lusterek, kompasów czy też pojemniczków na mini podpałkę. W zestawie nie ma również pięknego, kolorowego opakowania. Jest po prostu normalne.
Plastikowy, ergonomiczny chwyt połączony stosunkowo długą linką z porządnie wyglądającym iskrownikiem.
Dość gruby pręt żelazowo-cerowy w naszym modelu powoduje, że krzesiwko wygląda masywnie . Dzięki temu wydaje się solidne i wzbudza zaufanie przyszłego użytkownika.

Pierwsze testy i wrażenia użytkowników : ,,takie sobie,,. Najlepszymi testerami są uczestnicy naszych szkoleń, więc i tutaj pozwolimy sobie na zaprezentowanie ich kilku opinii:

,,Pewnie się je trzyma, przeciętny iskrownik - lepiej krzesać grzbietem noża. Samo krzesiwo daje duże iskry – ale powstają dość problematycznie. Krzesiwo jest jakby miękkie i mam wrażenie, że zeskrobane kawałki krzesiwa ,,lepią,, się do noża,,.

,,W skali od 1 do 5 otrzymuje 4. Nie jest to spawarka, taka jak inne prezentowane krzesiwa. Można nim krzesać przyzwoite iskry, ale za tą cenę i tak powinno być ciut lepsze. ,,

,,Gdybym miała zrobić listę wszystkich krzesiw, które tutaj zobaczyłam i przetestowałam WILDO trafiło by do pierwszej piątki. W sklepie pewnie bym je kupiła i się cieszyła, ale mam porównanie do innych i wiem, że nie jest to moje krzesiwo ,,.

,,Przesiadka z chinola na jakiekolwiek inne krzesiwo jest już krokiem milowym. Po krótkich testach mogę powiedzieć, że fajnie się nim pracuje,,.

Nie napiszę , że krzesiwo WILDO jest najlepsze na świecie.
Nie napiszę również, że jest do dupy.
Co tu więcej pisać ? Co mam powiedzieć ?
Krzesiwo faktycznie generuje wysoko kaloryczne iskry -mamy zatem dobre źródło temperatury, które ułatwi nam rozpalenie ognia. Dla mnie za miękkie, szybko się ściera, iskry faktycznie zamiast spadać na naszą hubkę czasami lepią się dziwnie do noża…
Wiem jedno, z całą pewnością nie będzie to moje ulubione krzesiwo.